Hejka
Tego maja po raz kolejny byłem na festiwalu animacji w Annecy i napisałem dla zaprzyjaźnionej strony (One of Us.net) serię recenzji filmów które tam widziałem - w języku angielskim rzecz naturalna. Do każdej recenzji poza zwiastunami zostały załączone zwiastuny oraz dodatkowe komentarze recenzenta Scott'a Johnson'a. Chłopaki byli tak fajni, że załączyli też nieco info o innych projektach nad którymi pracuję (nie, nie prosiłem o to) Aż krępująco się czuję,że mój film magisterski widnieje w okolicach zwiastunu geniuszu jakim był "Long way North"... ale niech im będzie ;) Stronę One of us.net samą w sobie polecam, gdyż zawiera tony świetnych podcastów, jajcarskich recenzji i tony świetnych osobowości (po części stanowiących weteranów Świętej Pamieci Spill.com)
Tak czy siak oto linki do artykułów. Mam nadzieję, że zaintrygują, gdyż z wyjątkiem jednego filmu, który pozostawił w moich ustach sporo złego smaku w tym roku seansy festiwalu stanowiły głównie same perełki :
- WPROWADZANKA
- APRIL AND THE EXTRAORDINARY WORLD (znany także jako "Alice and the Extrodinary World" i "April and the Twisted World")
- EXTRAORDINARY TALES (Ostatnia rola Christophera Lee!!!)
- POSSESSED
- THE CASE OF HANNA AND ALICE
- LONG WAY NORTH
To tyle...
Miłej lektury i
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Kur
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 sierpnia 2015
wtorek, 13 marca 2012
MUPPETY (2011)
Nie jestem może jakimś największym fanów Muppetów na świecie ale sympatię mam do nich, że hej! Jako dzieciak oglądałem "Muppeciątka" ("...są z każdym za Pan brat...), "Muppet Treasure Island" była jedną z pierwszych gier jakie miałem na kompie (jej scenariusz kompletnie innaczej poprowadzony od filmu i wiele gagów lepsze) i bardzo lubię filmy "Great Muppet Caper" i "Muppet Christmas Carol". Naturalnie także lubię show, podobnie jak późniejszy remake "Muppets Tonight"...
Od filmu niestety odstraszył mnie - co tu wiele- mówić marny i nieśmieszny zwiastun... czy dobrze zrobił? A skąd! Film całkiem udany, poprostu to nic "niewiadomo jak powalającego" jak to zachwala część fanostwa. Ot, barwna, sympatyczna historyjka, trochę zabwnych gagów, ładne piosenki (swoją drogą kocham "We build this city"), Amy Adams (coraz bardziej lubię tę aktorkę), a dla fanów miłe nostalgiczne uczucie. Film ku mojemu zaskoczeniu ma także bardzo dorosłe przesłanie.
Niestety są dwa zasadnicze minusy :
- Troszkę nie równy pod względem... Mhhh... Jak to ująć? Powie tak : Albo idą na full poważnie z opowieścią ("Muppet Christmas Caroll"), dzięki czemu skutecznie grają na emocjach albo robią od początku do końca pastisz ("Great Muppet caper") tu był taki misz-masz miejscami, przez co pewne wątki które powinny grać na emocjach tracą na sile i wydają się niedopracowane...
- Za mało samych Muppetów.!!!! Przez pierwsze 20 minut prawie ich nie ma tylko nowe postacie (z których tylko jedna jest kukiełkom, reszta to ludzi. Później co prawda powraca cała paczka i choć widać, że twórcy się starali by każdy z gromadki miał swoje 5 minut, niestety nie ukrywam, że odniosłem niedosyt co do części postaci (Gonzo, ta dwójka komentujących wszystko cynicznych dziadków) W sumie rola wielu postaci została ogranczona do jednego czy dwóch gagów poprostu się tego nie czuje bo cały czas widać je w tłumie. Nie jest może tu tak tragicznie jak w filmie "Muppety na Manhattanie" gdzie przez 3/4 filmu podziwiamy tylko Kermita i Piggy ale jednak nie da się ukryć, że tylko oni, Zwierzak i Fuzzy dostali przyzwoitą dawkę czasu... Ten sam problem mam z niektórymi nowymi odsłonami "Loony Tunes" - jak słyszę te nazwę to oczekuję, że będą wszystkie moje ulubione postacie, a nie tylko Bugs, Duffy, a reszta pojawiająca się tylko na moment... Przynajmniej "nowsze" Muppety jak szczur Ritzo czy Pepe Krewetka pojawiają się tylko na moment (nie to bym ch nie lubił, poprostu wolę podziwiać starą brygadę)
Ale ogółem film oceniam pozytywnie. Takie 4 w skali szkolnej. Pewnie trzeci czy czwarty najlepszy film w serii...
Pozdrawiam
~Pan Miluś
Od filmu niestety odstraszył mnie - co tu wiele- mówić marny i nieśmieszny zwiastun... czy dobrze zrobił? A skąd! Film całkiem udany, poprostu to nic "niewiadomo jak powalającego" jak to zachwala część fanostwa. Ot, barwna, sympatyczna historyjka, trochę zabwnych gagów, ładne piosenki (swoją drogą kocham "We build this city"), Amy Adams (coraz bardziej lubię tę aktorkę), a dla fanów miłe nostalgiczne uczucie. Film ku mojemu zaskoczeniu ma także bardzo dorosłe przesłanie.
Niestety są dwa zasadnicze minusy :
- Troszkę nie równy pod względem... Mhhh... Jak to ująć? Powie tak : Albo idą na full poważnie z opowieścią ("Muppet Christmas Caroll"), dzięki czemu skutecznie grają na emocjach albo robią od początku do końca pastisz ("Great Muppet caper") tu był taki misz-masz miejscami, przez co pewne wątki które powinny grać na emocjach tracą na sile i wydają się niedopracowane...
- Za mało samych Muppetów.!!!! Przez pierwsze 20 minut prawie ich nie ma tylko nowe postacie (z których tylko jedna jest kukiełkom, reszta to ludzi. Później co prawda powraca cała paczka i choć widać, że twórcy się starali by każdy z gromadki miał swoje 5 minut, niestety nie ukrywam, że odniosłem niedosyt co do części postaci (Gonzo, ta dwójka komentujących wszystko cynicznych dziadków) W sumie rola wielu postaci została ogranczona do jednego czy dwóch gagów poprostu się tego nie czuje bo cały czas widać je w tłumie. Nie jest może tu tak tragicznie jak w filmie "Muppety na Manhattanie" gdzie przez 3/4 filmu podziwiamy tylko Kermita i Piggy ale jednak nie da się ukryć, że tylko oni, Zwierzak i Fuzzy dostali przyzwoitą dawkę czasu... Ten sam problem mam z niektórymi nowymi odsłonami "Loony Tunes" - jak słyszę te nazwę to oczekuję, że będą wszystkie moje ulubione postacie, a nie tylko Bugs, Duffy, a reszta pojawiająca się tylko na moment... Przynajmniej "nowsze" Muppety jak szczur Ritzo czy Pepe Krewetka pojawiają się tylko na moment (nie to bym ch nie lubił, poprostu wolę podziwiać starą brygadę)
Ale ogółem film oceniam pozytywnie. Takie 4 w skali szkolnej. Pewnie trzeci czy czwarty najlepszy film w serii...
Pozdrawiam
~Pan Miluś
środa, 2 listopada 2011
Kazet znów!
Hej tony wiernych wielbicieli ;)
Ukazał się nowy numer Kazetu ( http://kzet.pl/ ) a w nim sporo ciekwych artykułów w tym nie mała dawka moich w tym recenzja animacji Batman : Year One , felieton o Brave and the Bold, recenzja aktorskiej Supergirl (która pomimo kiczu zyskała u mnie sporo sympatii) i przedewszystkim Wywiad z Karim Korhonenem!!!
Nie tak dawno pojawiła się także moja recenzja komiksu Trzy Palce , a wkrótce będą także moje nowe recenzje Asteriksó i Lucky Luke, choć szczerze zachęcam do czytania artykułów i felietonów reszty moich kolegów, jak ta recenzja Michała Siromskiego Jokera czy ten Felieton Jakuba Koisza.
Miłej lektury!!!
Pozdrawiam
Pan Miluś
Ukazał się nowy numer Kazetu ( http://kzet.pl/ ) a w nim sporo ciekwych artykułów w tym nie mała dawka moich w tym recenzja animacji Batman : Year One , felieton o Brave and the Bold, recenzja aktorskiej Supergirl (która pomimo kiczu zyskała u mnie sporo sympatii) i przedewszystkim Wywiad z Karim Korhonenem!!!
Nie tak dawno pojawiła się także moja recenzja komiksu Trzy Palce , a wkrótce będą także moje nowe recenzje Asteriksó i Lucky Luke, choć szczerze zachęcam do czytania artykułów i felietonów reszty moich kolegów, jak ta recenzja Michała Siromskiego Jokera czy ten Felieton Jakuba Koisza.
Miłej lektury!!!
Pozdrawiam
Pan Miluś
Subskrybuj:
Posty (Atom)