czwartek, 13 lutego 2014

Z OKAZJI WALENTYNEK : Najupiorniejsze erotyczne fan-fiction w historii internetu!!!!

Hej kochasie!

Czy czasem macie tak, że lubicie rozłożyć się w gorącej wannie i spędzić w niej wieczór pisząc erotyczne fan-fiction o waszych ulubionych postaciach? Nie, pewnie, że nie. To było by chore. Laptop  w wannie... Poraziłby was prąd i śmierć na miejscu.

Tak czy siak oto TOP 10 ULUBIONYCH FRAGMENTÓW Z MOICH OSOBISTYCH FAN-FICTION...
(No co?)


10. "Między młotem a kowadłem"

- Nie rozumiesz. Przyszedłem do ciebie dziś w nocy bo potrzebuję pomocy – westchnął i z żalem popatrzył przez okno  w dół osady – To, że się wyżywam na tobie czy jego rybach... to wszystko przez to, że Ja... Ja męczę się w tym okropnym, bezcelowym małżeństwie i...
- Ciiiii....  – wyszeptał Kakofoniks  i powoli przeciągnął palec po wąsach kowala – Dzisiaj dla odmiany to ja uciszę Ciebie...


9. "KSIĘGA : Pasja! I tak cholera powinno być!"

- O tak! – Korra złapała oddech i wkroczywszy w stan Avatara raz jeszcze ucałowała Bolina z pełną namiętnością – Jak to dobrze, że olałam tę ciotę Mako i wolałam pozostać z tobą.
– Co nie? – odparł Bolin – I jak to dobrze, że czas został cofnięty i nasze przygody nie dzieją się w jakiejś  głupawej pseudo stimp-punkowej rzeczywistości tylko dalej w starożytnych Chinach jak przez pierwsze trzy sezony...
– Co nie? I nie ma tego debilnego wątku zawodów i...   O idą Aang i Toph! Jak tam pierwsza randka?

8. "Szarlotka"

Fluthershy otarła łzę kopytkiem. Od długiego czasu siedziała na łóżku i zastanawiała się nad nieuniknionymi konsekwencjami przyszłości. Applejack była dla niej takie dobra, ale co się stanie jeśli Rainbowdash się o wszystkim dowie? Nie lubiła jak Rainbowdash krzyczy. „Ona bywa taka niedobra kiedy się złości” – pomyślała Fluthershy i popatrzyła na Angle’a który spokojnie spał w swoim koszyczku. Delikatnie zakryła go kocykiem, gdy nagle uszy jej dobiegł odgłos przekręcającej klamki. Jej skrzydełka zatrzepotały, a jej serduszko zadrżało.
Drzwi po chwili się uchyliły, jednak na szczęście stanęła w nich Applejack.
– Siemano mała partnerko! - rzekła poprawiwszy kapelusz.  

7. "It's a Duck-blur... "

Uśmiech rósł na jego dziobie. Szarmancko otarł pot ze swoich złotych loków i ułożył ostatnią czterolistną koniczynkę na jej nagim ciele.
- Wiesz? To niezwykłe – rzekł zapalając jedną z przygasłych świecy – Przez te wszystkie lata Diodak wmawiał mi, że jak już kaczor raz przekroczy TĘ granicę nie ma już odwrotu. Ale ty... Ty uświadomiłaś mi, że czasem potrzeba tej jednej wyjątkowej kaczki w jego życiu by wszystko odmienić... Tak jakbyś rzuciła jakiś czar albo...
- Ja też potrzebowałam odmiany –  oblubienica pokiwała głową – Zbyt wiele lat się łudziłam! Powinnam już dawno zrozumieć, że McKwacz jest zbyt uparty by wyłapać te wszystkie oczywiste sygnały... Sądzisz, że nasze spotkanie było przeznaczeniem?
- Wolę nazywać to... szczęściem!


6. "Księga XXXII"

– Drużyna zbiórka! Zgodnie z komendą odgórną scenariusza rozpoczynamy nową księgę której celem będzie uczłowieczanie Tytusa przez useksualnienie! Jako atrybuty pomocnicze mamy bizkondomy, magazyny eroty-chichi-czne, wibratralalalatory, fiku-miku-od-dziewiczator (najnowszej generacji), wannolot, a także skonstruowany przez profesora T’Alenta Dajciałolot! Napędzany specjalnym paliwem Growstęplina...
– Mhhh! Też macie czasem wrażenie, że któregoś dnia te komiksy posłużą jako materiał do pracy naukowej o badaniach starczej demencji...
– Zamknij się Tytus bo ON cię jeszcze usłyszy!!!

5. "THE GREATEST CROSSOVER EVER TOLD!"

- A niech mnie dunder świśnie! – zachichotał marynarz i powtórzył pocałunek – Wiesz Shulkie? Twoje usta są drugą najlepszą zieloną rzeczą jaka zagościła w mojej buzi...
- Yhy...CO PROSZĘ?? – zdezorientowana Jennifer oderwała głowę i rozejrzała się niepewnie na boki. Nim jednak zdążyła powiedzieć choć słowo oto z trzaskiem otworzyły się drzwi i stanęła w nich oszołomiona Oliwia.
- TY... TY... – wysyczała przez zęby trzęsąc się jak galareta – Ty... I JESZCZE ONA JEST W MOJEJ KOSZULI!?
- Ło-haha! Nie dziwię ci się, że chciałeś pilnie odmiany, ale żeś pojechał z przeskoczeniem o 180 stopni... EJ!  –mruknęła Jennifer, gdyż nagle poczuła lekkie szturchnięcie którym była nadlatująca lampa rozbijająca się jej o głowę.


4. "And you know? I learn something today..."

Czarownik-Król Cartman niepewnie położył rękę a kolanie rumieniącej się księżniczki Kenny...


3. "Brokeback Hill"

- Eeee... Luke wyjaśnij mi raz jeszcze czemu odbiłeś mnie w paki?
- Widzisz mój drogi bycie stróżem prawa skazanym wyłącznie na swojego konia ma swoje minusy – cowboy zapalił papierosa i popatrzył z refleksją na zachodzące słońce – Hah! Kiedy robi się zmierzch! Człowiek czuje się biedny... samotny... z daleka od domu... Rozumiesz o czym mówię?
– Też cię ssie w brzuchu czasem przed snem, co?
– @#$$%!#!!! Dupa, nic z tego nie będzie! Trzeba było jednak brać Jacka... A TY PRZESTAŃ SIĘ ŚMIAĆ JOLLY JUMPER!!!!

2. "Nocne łowy!"

Armira popatrzyła głęboko w oczy Karluka i...

<OCENZUROWANO!>

Powiedziałem sobie, że nie wrócę do paki i cholera jasna nie zamierzam ryzykować...

1. "Cara Mia!"

- Dziękuję! Dziękuję! To najlepsze osiemnaste urodziny! – pisnęła Wensday i przystąpiła do ssania kolejnego palca –  A teraz proszę! BŁAGAM CIĘ KOCHANY! Pociągnij za wajchę i niech raz jeszcze poczuję jak machina rozrywa mi ciało... – dodała, a figlarna Rączka pokazała kciuk w górę i powoli poczłapała na podłogę...


Gratuluję odważnym którzy dotarli do końca, miejmy nadzieję, że ten o bałwanku Olafie i Królowej Elsie też kiedyś ujrzy światłem dzienne i... SZCZĘŚLIWYCH WALENTYNEK!!!!



~MACIEJ